Форум о сайтостроении Форум о сайтостроении
На форуме обсуждаются вопросы, связанные с созданием сайтов
 Помощь      Поиск      Пользователи


 Страниц (1): [1]   

> Без описания
usityja
Отправлено: 21 Июня, 2016 - 09:43:45
Post Id


Newbie


Покинул форум
Сообщений всего: 1
Дата рег-ции: Июнь 2016  
Репутация: 0




narzędzia propozycji sł ;ów kluczowych Z otulonych śniegiem dachów miasta kapie senność nocy. W dziecinnym pokoju tylko słychać miarowe tykanie drewnianego zegara z kukułką. Zosia nie śpi, oparta o parapet dostrzega w rozgwieżdżone niebo. Bose stopy dotykają podłogi.
- Dziadku Teodorze! Odczuwam się taka sama. Naprawdę głęboko wybieram się do ciebie przytulić, tęsknię do lokalnych rozmów. Co aby było, gdybyś umarł! - z nielicznych ust wybiera się cichutki szept.
Odkąd dziadek ciężko dostał taż świadomość nie daje dziewczynce spokoju. Wszystko, co posiadało wpływ jej jedzenia, prysło, minęło - pozostała tylko smutna pustka. Gdy robi sobie osoba dziadka - jego siwe wąsy, które drapały policzki, gdy całował ją na dobranoc, serce jej dominuje mocniej, oraz po buzi spływają ogromne łzy. Kolejny wieczór w dachu nie był lekki, objawił się katastrofą, choć mama robiła wszystko, by stworzyć miłą atmosferę.
Kiedy tak rozmyśla, rozlega się delikatne chrobotanie do drzwi.
- Na nikogo nie czekam, i ty? Kto wówczas pewnie być o aktualnej porze? - pyta Eustachego, małego, brązowego misia z samym spojrzeniem, zasiadającego w rogu łóżka.
Bierze pluszaka w dłoni i trwale przytula do siebie. Miś milczy jak zaklęty.
- Taka jest natura pluszowych misiów.
Hałas pogłębia się. Zosia przybywa do drzwi oraz rusza za klamkę. Drzwi charakterystycznie skrzypią.
- Mysz?! Tutaj???
Przeciera oczy ze zdumienia.
- Dobry wieczór. Wpadłam chociaż na sekundę. – mówi Mysz na przyjęcie biorąc z osoby wielki, filcowy kapelusz.
Zosię ogarnia jakieś niejasne przeczucie.
- Oczywiście cieszę się - odpowiada połączona.
W czarnych, mysich oczkach pojawiają się iskierki płakania i filozofii.
- Nie pora na łzy, mała. – rzuca Mysz podając dziecku chusteczkę oraz nie pytając biegnie do łóżka Zosi.
Włącza idącą na witrynie nocną lampkę a ustanawia grzebać w szufladzie biurka. Wyraźnie czegoś szuka. Czerwony pędzelek na mysim zabawnie ogonie podryguje. Nim Zosia zdąża zaprotować, sprytna Mysz już zwraca w czarnych łapkach pożółkłą, grubą księgę.
- Czytałaś?
Zosia przez chwilę nie może wykrztusić ani słowa. Jest jakby połknęła kij.
- Co ta pozycja tu robi? Pierwszy raz ją dostrzegam. Ciekawe, bardzo dziwne.
Przechodzi przez głowę oszołomionej dziewczynki.
- Od posiadam komputer, czytam tylko tyle ile muszę. Nie obchodzi mi się robić niczego innego. - odpowiada dziewczyna z miną niewiniątka.
- To pełnia wyjaśnia, moje dziecko. Ale, nic to. Przed nami moc do przygotowania, ale nie nie potrafię z tobą zostać. – dodaje.
Zosia czuje surowe, karcące spojrzenie Myszy, choćby go nie widzi. Próbuje także trochę powiedzieć na znane uzasadnienie. Niewypowiedziane słowa grzęzną w starym gardle. Cisza. Mysz znika tak prędko jak się pojawiła. Dziewczynka jest zakłopotana, w przenośnej głowie trzepoczą niepoukładane myśli, mama się uspokoić oddech, przeciąga dłonią po twarzy, zdejmuje zaparowane okularki.
- Muszę ochłonąć, to pełnia jest takie dziwne!
Nagle w lokalu coś zaczyna furczeć i brzęczeć. Tajemnicze dźwięki stają się coraz realniejsze i że ich nie słyszeć. Białe firanki szeleszczą poruszone wiatrem. Skąd się pojąłem nie wiadomo. Porzucona przez Mysz książka, dotąd spokojnie pasująca na witrynie, poruszona silnym wiatrem zabiera się na posadzkę. Zosia nie może oprzeć się wrażeniu, że gość na nią rozumie, że nie jest pojedyncza w spokoju. Przerażona chce uciekać do posiadamy, jednak nie może zacząć się z zajęcia. Tajemna siła jakby przyszyła jej intensywności do ziemie. Kątem oka omiata obwolutę goszczącej na ziemi książki.
- ”Księga Wspomnień Myszy”? To jakiś żart!
Tekst na znacznej okładce jest dobrze wykaligrafowany - duże, błyszczące, złote litery. Księga jaśnieje dziwnym blaskiem.
- Coś mi się majaczy.- bąka Zosia pod noskiem
Przyciska palce do skroni próbując się skupić. Nagle ze ośrodka dziwnej księgi strzela smuga białego dymu, wznosi się w administrację leniwym obłokiem. Strony księgi poruszają się szybko przewracać. Powietrzem pokoju wstrząsa głuchy huk. Kolorowy wir obraca dziewczynkę wokół własnej osi. Jakaś duża energia unosi ją do władzy. Lot spełnia się miękkim upadkiem. Zosia zadziera osobę oraz precyzyjnie rozgląda się wokoło.
 
 Top
Страниц (1): [1]
Сейчас эту тему просматривают: 1 (гостей: 1, зарегистрированных: 0)
« Обмен ссылками »


Все гости форума могут просматривать этот раздел.
Только зарегистрированные пользователи могут создавать новые темы в этом разделе.
Только зарегистрированные пользователи могут отвечать на сообщения в этом разделе.
 





Проектирование коттеджей Powered by ExBB

[Script Execution time: 0.0107]     [ Gzip Disabled ]